niedziela, 29 lipca 2012

kolczyki

Dziś chciałam się pochwalić maleńkimi kolczykami,
powstały wczoraj  i jak zwykle spowodowały, że popadam w samozachwyt

 mają 4 cm długości, bez bigla
trochę mniejsze, 3 cm długości bez bigla

zapraszam do komentarzy.


czwartek, 26 lipca 2012

kamea odsłona 2

Druga odsłona tego pięknego kaboszonu jest bardziej stonowana.
Wygląda jak syrena wyłaniająca się z piany, dlatego zrezygnowałam z ogona.
A może mi brakuje dzieci i ich ciągłego przesiadywania na kanałach z bajkami.

środa, 25 lipca 2012

rozwijamy się

Dzień minął, zadowolona jestem z siebie. wychodzą mi coraz ładniejsze rzeczy.
Na dobranoc bransoletki córek.
takie pamiątki z wakacji..
Komentarze i uwagi mile widziane.

kamea

Odkąd pamiętam, chciałam mieć w kolekcji kameę.
Przy zamawianiu sznurków i kaboszonów, zamówiłam również śliczne kamee.
W wielu koralikowych blogach widziałam pięknie oprawione w koraliki kamee, jednak nei mam tyle nerwów.
Mój dzień dzisiejszy zaowocował takim wisiorkiem.
Tradycyjnie na długim sznurku.
Radość moja przyćmiła fakty, ze jest południe i pełne słońce.
Zmieniłam tez tło, z uwagi na długość sznurka, wisi sobie zawieszka na drzewie.

Jeszcze jedna kamea jest, ktoś chętny? Jakieś sugestie kolorystyczne?
Na betonie też zrobiłam.

Zrobiłam tez sznurkową bransoletkę, wg wskazówek, które znalazły się na blogu Pasartu, ale zdjęcie dodam w nocy, bo mi to słońce nie pasuje.
Miłego dnia.

wtorek, 24 lipca 2012

refleksje

Dzieci wyjechały na wakacje, wiec ogarnęłam z grubsza dom i zasiadłam do szycia.
Zrobiłam dziś kolejne klipsy i mam w związku z tym kilka przemyśleń.
Pierwsze co zauważyłam, jeszcze przy mojej pierwszej bransolecie, to to , ze nie opłaca się kupować sznurków w promocji. Dostałam pogięte i pomarszczone,na nic zdało się moczenie i prasowanie, bardzo źle się pracuje z takim materiałem, ucieka spod palców.

Drugie to sam klips. Nigdy nie nosiłam, i nie wiem jak się sprawdzi.
Może ktoś testował, ma jakieś doświadczenia? Była bym wdzięczna za uwagi.

I jeszcze, jak kleicie kaboszony? czy jest jakiś sposób, albo klej, 
na szewski mnie wydaje się zbyt miękkie, a na kropelkę za twarde.

Na koniec moje dzisiejsze dzieło.
Uniwersalne, zachowawcze.





sobota, 21 lipca 2012

jeszcze raz

Nie poddałam się, jednak doszyłam tę bransoletę do końca.
To już ostatnia rzecz do kompletów - bo są 2.
Teraz zmienię kolorystykę, a limonkowy sznurek będzie tylko dodatkiem.




czwartek, 19 lipca 2012

inna strona

Witam
wczorajsza obiecana bransoletkę  sprułam. To mnie cieszy w sutaszu, że jak mi efekt nie odpowiada, mogę go pozmieniać.

Na tę chwile mam głowę zajęta prezentami dla dziewczynek. Córka nie daje spokoju.
Koniec końców zapakowałyśmy  klocki , 2 czekolady z orzechami i 2 tatuaże.
Samodzielnie do kompletu wykonałyśmy kartkę a córa napisała najpiękniej jak umiała życzenia.

Więc, wszystkiego najlepszego.i bawcie się dobrze.